„Pierwsze życie”

Zacząłem tu pierwsze człowiecze życie. Dusza to historia zmysłów. Ciało człowiecze dostarcza zmysły. Przy kumulacji zmysłów, przy dobrym przykładzie otwieramy serce. Rusza nami aby obudzić w nas umysł, korzysta z tego co dookoła. Im więcej złego przykładu nadużywamy. Tym trudniej będzie uzyskać właściwie rozwinięte dusze do utrzymania cywilizacji i ich godnego życia. Czy zdajecie sobie sprawę co ma miejsce i co czynimy w pochopności naszych dusz? Bóg ma wgląd w każdą duszę. Dzięki historii zmysłów może nas poznać. Poprzez nasz ruch poznaje naszą wolę wraz z zapoznaniem naszej silnej woli przy kontynuacji naszych zdarzeń. Od nas zależy jak poznani będziemy. Jak ma do nas przemówić jak każdy czeka na nie wiadomo jak bardzo Matczyną czy Ojcowską rozmowę… Otrzymujemy ją, ale jak już wiemy jesteśmy tu wspólnie. Możemy odczuwać obecność wszystkich jedynie poprzez ten właściwy dobry czyn z dobrym przykładem. Będziemy w rozsypce jeśli będzie mniej widocznego dobrego czynu. A tam aby poczuć pełnię i rozkwit życia czekamy do czasu aż ruszy się wszystko dookoła nas poprzez właśnie ten dobry czyn. Nie czekając na pomoc, a czekając na wspólną współpracę. Dziś jedynie możemy to odczucie zmienić poprzez politykę. Piekło, Czyściec, Niebo nie istnieje jeśli żyjemy właściwie z próbą swych starań uważnych na wszystko co przez nas wychodzi wśród wszystkich i wszystkiego będąc jednocześnie otwartym na Boże nawigatorstwo (to właśnie ten sekret i w każdym miejscu tak będzie wyglądać nasze życie w tym że tak trwamy, a jeśli trawimy do miejsca oglądając nasze przeżyte życie wcześniej to wyłącznie dla dalszego rozwoju aby być na wszystko gotowym). To my wyznaczamy jak czystą dusze mamy z dobroci naszych serc od naszych chęci przy wspólnej współpracy dla tych jak i przyszłych pokoleń… Wyśmiewanie się, jak i pokazywanie agresji z pobudzaniem przemocy w stronę Brata lub Siostry to zły przykład. Można wymieniać wiele złego przykładu który zakłóca rozwój właściwy Duszy, A to utrudnia współpracę nad cywilizacją, nad dobrem przyszłych pokoleń jak i nad dobrem wszystkich zgromadzonych w danym miejscu. Ręce mi opadają jak widzę co ma miejsce. Albo się zorganizujemy w dobroci serca i współpracy, albo będzie nam ciężko wraz z przyszłymi pokoleniami. I nie wytykajcie mi proszę co ja robię źle w tej książce, tylko zrozumcie co dano mi zrozumieć poprzez rozmowę z Naszym Stwórcą Bogiem, Duchem Świętym, a jednocześnie Najstarszą Bratnią Duszą. Wszystkie przyszłe pokolenia wraz z nami trzyma w swych rękach. Ale że trzyma w swych rękach nie oznacza że będzie z nami dobrze. Utrzymuje nas przy życiu, towarzyszy nam w życiu. Im trudniej o dobry przykład, tym trudniej będzie o wspieranie przyszłych jak i doczesnych Braci i Sióstr.

Ps. Kosmici nie korzystają z trzeciego oka ponieważ każda rasa kosmitów ma taką samą twarz w każdej rasie, nie mają przeznaczenia takiego w jakie ludzie wierzą -.- (mają świadomą współpracę). Trzecie oko w celu rozwoju i apostolstwa już tu u nas. Fakt, wśród wszystkich z różną twarzą ciężej nam utrzymać siebie w celu wydobycia siebie stabilnym, dlatego trzecie oko wśród nas aby edukować i próbować w celu uleczenia konfliktów.