„Religia i jej plus jak i minus”

Religia to początek wiedzy o Bogu. Tak samo jak przedszkole jest początkiem wiedzy o szkole. Początek życia z Bogiem to tak naprawdę początek chęci Twych, po poznaniu siebie poprzez myśli swe.

Nie zatrzymuj się na maniakalnych wierzeniach religijnych… tam jesteś myśli swych wyborem nad myślą swą, aby myśl zamienić w czyn prosto z serca poprzez umysł aż do ruchu. Jak będziesz uparcie bronić wierzeń swych, nie zapominaj że każdy dzieckiem Bożym jest wraz z Tobą. Bóg Ojciec chce mieć kontakt z każdym dzieckiem swym. Nie pozwól aby umknął Tobie czas tu na Ziemi od właściwego i godnego przeżywania życia w Duchu Świętym wśród Braci i Sióstr. Pozwól aby Duch Święty był zwierciadłem duszy Twej poprzez ruch jak i myśl Twą.

Moim zdaniem krzyż w kościele nadaje błędne odczucia w odczuwaniu właściwie życia wśród wszystkich próbujących utrzymania cywilizacji. Msze Święte tak samo… Moim zdaniem powinniśmy zakończyć świat mszy w kościele, a zastąpić je trwającymi bez końca rekolekcjami coś w stylu drogi Neokatechumenalnej. Każdy ksiądz jest odpowiednio do tego przygotowany i musimy być tego świadomi. W miejscu gdzie msza psuje doświadczenia rekolekcyjne podczas mszy pogrążając się w smutku w czasie kontemplacji swych błędów jak i samego faktu że Jezus umarł na krzyżu. Kościół powinien być świątynią wiedzy jak i życiodajnej siły w trwaniu, utrzymywaniu jak i dokładania się do właściwej rozbudowy cywilizacji dla przyszłych pokoleń trwając i przemierzając życie z Bogiem. Moim zdaniem kościół nie spełnia właściwych funkcji. Msze powinny być tylko w największe święta dla podtrzymania tradycji jak i magii ducha świąt, a w wszystkie inne dni powinny być rekolekcje w życzliwej atmosferze dla poczucia magii ducha rekolekcji już w życiu codziennym podczas pobytu w pracy, szkole, w domu, z rodziną, tak naprawdę aby duch rekolekcji nas wypełniał w każdym miejscu o każdej porze. Czyli tak naprawdę życie w miłosierdziu zrozumienia przeżywając życie właściwie wraz z apostolstwem. Kościół jako świątynia rekolekcyjna powinna być otwarta od rana do nocy. Aby każdy miał czas na kontemplację życia w ciszy i spokoju napotykając się na spotkania rekolekcyjne w czasie tak naprawdę dzisiejszej mszy. Prawdą jest że tęsknię za Janem Pawłem II w mediach. Bez niego kościół jak dla mnie swej mocy nie ma dziś… Zamiast pobytu w kościele wolałbym wszystkie nagrania z Janem Pawłem II z wszystkich spotkań data w datę w naszej Telewizji. Choć i tak nic nie odzwierciedli wydarzenia z transmisji na żywo z Polskim Papieżem. Potrzebujemy kogoś kto słowem swym będzie potrafił wypełnić nasze serca miłością jak i mocą słowa stając w miłości przed obecną chwilą jak i następnym dniem. Potrzebują takich osób wszystkie przyszłe, młode jak i starsze pokolenia. Można się przyczynić do założenia nowych organizacji powołujących do życia w Duchu Świętym bez nauczania o Religii i Biblii już u nas w telewizji. Można tak sobie gdybać w nieskończoność marząc o czasie narodzin wartości jak i ducha zrozumienia w miłości uczuć swych. Pierw musi się uspokoić gonitwa za pieniądzem… aby dane istoty zaistniały w świecie z myślą o życiu dla wszystkich pokoleń w ruchu słowa swego jak i uczuć do wszystkich już w tym świecie.