„Impreza”

Nie jestem za popychaniem młodzieży do imprez które nigdy nikogo nie zadowolą z myślą o całości życia swego. Są dwa języki ciała… Jeden to ogólny język ciała ukazując przebieg życia danej istoty. Jeśli dana osoba nie wygląda przysłowiowo ładnie lub wygląda po prostu dziwacznie u wielu osób jest poniżana jak i traktowana bez szacunku. W świecie właściwego rozwoju cywilizacyjnego po takim języku ciała można stwierdzić czego dana istota potrzebuje w życiu jeśli chodzi o jej problemy zmierzając się z życiem swym w rozbudowie cywilizacji. Zazwyczaj chodzi o właściwą edukację przyswajania wartościowych ruchów które musi o to dana osoba przejść w celu nabycia i rozwijania wszelakich umiejętności, w miejscu gdzie automatycznie będzie o sobie pamiętać aby dłużej żyć. Potrzebna jest długa terapia w ośrodku, która tak naprawę nie istnieje na naszej planecie… Drugi to zwykły język ciała po którym widać ruchy umysłu odnajdując się w ciele. Widać oczekiwania takiej istoty wśród ludzi jak i jej stan aktywny wśród ludzi. W właściwie cywilizowanym miejscu, chodzi tak naprawdę o intelektualnokreatywną rozmowę z szacunkiem. W miejscu gdzie uważa się aby każdy mógł przeżywać godne życie w rekordach długiego życia… Często bywa tak by kogoś poznać musi naprawdę minąć długi okres z daną istotą, choć i tak jesteśmy świadomi że nie poznamy całkowicie kogoś ponieważ też wytwarza swą wiedzę jak i umiejętności na biegu zdobywając większy bagaż doświadczeń. Dzięki temu możemy być zawsze w miłej intelektualnej rozmowie pełnej wrażeń. Jak już wiemy właściwe życie wiedzie się w współpracy dla przyszłych pokoleń które tak naprawdę otwiera umysł wizjonerski. Tym jest dla mnie intelektualna impreza która końca nigdy nie ma.